Chcę krzyczeć...
...Ale to, że Ciebie już nie ma, że nigdy Cię już nie zobaczę...
Ciągle nie mogę uwierzyć w ostateczność tego, co się stało.
Chce mi się krzyczeć, głośno krzyczeć, bić pięścią, cofnąć czas.
Wszystko stracone, nic już nie mogę zrobić.
Niczego nie da się zmienić.
Dlaczego to zrobiłeś?
Chciałeś tego naprawdę?
Jednak to żadna pociecha myśleć, że tak postanowiłeś.
Nie wierzę Ci!...
Ciągle nie mogę uwierzyć w ostateczność tego, co się stało.
Chce mi się krzyczeć, głośno krzyczeć, bić pięścią, cofnąć czas.
Wszystko stracone, nic już nie mogę zrobić.
Niczego nie da się zmienić.
Dlaczego to zrobiłeś?
Chciałeś tego naprawdę?
Jednak to żadna pociecha myśleć, że tak postanowiłeś.
Nie wierzę Ci!...

0 Komentarze:
Prześlij komentarz
<< Strona główna