Moje i nie moje... ;)

piątek, marca 03, 2006

Codzienność...

Wszyscy lękamy się codzienności, jakby
to był fatalizm, który rodzi nudę i
przyzwyczajenie, ale ja nie wierzę w ten
fatalizm. Wierzę, że codzienność jest
źródłem przyjacielskiego porozumienia,
dlatego, w przeciwieństwie do przyzwyczajenia,
można obdarzyć ją
"zbytkiem i banalnością",
nadmiarem i powszednością.