Moje i nie moje... ;)

wtorek, lipca 04, 2006

ekstaza.

Shiwo, Shiwo ja śpię, lecz kiedy zechcesz,
obudzisz mnie.
I będę tańczyć taniec rozkoszy i długą drogą do
ciebie się wznosić.
By dotknąć Nieba w twoich ramionach,
by tak się kochać, póki nie skonam, a gdy
już yin przepełni mnie, w potężną Kali zamienię się.
Będę wirować na twoim ciele, miłosną pieśnią upajać cię.
I znikną nasze ciała we mgle, nie będzie wtedy
ciebie i mnie.
W żarze miłości jednym będziemy,
wędrując razem po Niebie i Ziemi.
Razem z Bogami
wieszcząc tę pieśń - miłość jednością prawdziwą jest.
A kiedy moc wypełni się, znów powrócimy
kochając się.
Nie będę nigdy tą dawną panią, nowym mężczyzną
będziesz Ty, bo cud miłości zrodził odmianę
najbardziej trwałą po czasy wsze.