Przeminęło.
Otwarte rano oczy... rzęsy rzucające zdumienie...
"Już nigdy...?"
Dzień za dniem pomylony z nocą...
Twój szept...
Twój gest...
Istniejący, lecz nie obok...
To miłość?
"Już nigdy...?"
Dzień za dniem pomylony z nocą...
Twój szept...
Twój gest...
Istniejący, lecz nie obok...
To miłość?

0 Komentarze:
Prześlij komentarz
<< Strona główna